www.DomyMaklerskie.pl
Wiadomości z różnych grup
Wesoły weekend we Wrocławiu:)
poprzedni wątek | następny wątek pl.soc.polityka
2008-04-11 17:25:33 Wesoły weekend we Wrocławiu:) White Power
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5110918.html

We Wrocławiu w sobotę będą manifestować radykalni nacjonaliści. Legalnie. Po
tym, jak miasto zabroniło manifestacji działaczom Obozu Narodowo-Radykalnego
przed Dworcem Głównym, narodowcy użyli fortelu i wystąpili o zgodę na marsz
pamięci Ofiar Katyńskich. Policja i miasto zareagowały, ale zbyt późno. Marsz
spod kościoła na Piasku będzie legalny


Obóz Narodowo-Radykalny to nacjonalistyczne ugrupowanie o poglądach
graniczących z neofaszyzmem. We Wrocławiu chcieli zorganizować ogólnopolski
marsz. Na swojej stronie internetowej napisali, że manifestacja ma odbyć się
pod hasłem "upamiętnienia przedstawicieli Ruchu Narodowego prześladowanych
przez totalitarne systemy nazizmu i komunizmu". Taki cel zgromadzenia
przedstawili władzom Wrocławia.

Marcin Kornak z antyfaszystowskiego magazynu "Nigdy więcej": - Wielokrotnie
wygłaszali publicznie rasistowskie i faszystowskie hasła, które ewidentnie
łamały prawo. Dlatego poprosiliśmy, by miasto nie pozwoliło na powtórkę tego,
co działo się na Rynku przed rokiem.

Chodzi o faszystowską manifestację 21 marca zorganizowaną przez działaczy
Narodowego Odrodzenia Polski i neopogańskiego stowarzyszenia Zadruga, która
zakończyła się bójką z anarchistami.

Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta miasta: - Zwróciła się do nas prywatna
osoba, ale ustaliliśmy, że uczestnikami zgromadzenia będą członkowie ONR.
Naszym zdaniem poglądy propagowane przez tę organizację łamią kodeks karny,
więc nie wydaliśmy zgody na manifestację.

Po odmownej decyzji miasta we wtorek narodowcy znów wystąpili o zezwolenie na
zgromadzenie. Tym razem uczestnicy mieli spotkać się przy kościele NMP na
Piasku i o godz. 15 przejść do Rynku, by uczcić "polskich patriotów
pomordowanych w Katyniu". Policja sprawdziła, że organizator marszu był
wielokrotnie legitymowany podczas spotkań, na których propagowano treści
faszystowskie i rasistowskie. Ma też kontakty z radykalnymi organizacjami,
które łamią polskie prawo: nawołują do nienawiści na tle rasowym i propagują
faszyzm.

W piątek po otrzymaniu tej informacji miasto zakazało tego zgromadzenia.
Zgodnie z prawem urzędnicy powinni przekazać tę wiadomość organizatorowi
najpóźniej na 24 godziny przed planowaną manifestacją. - Ale nie udało się
nam ani zastać go w domu, ani się dodzwonić - przyznaje Marcin Garcarz.

Ten marsz będzie więc legalny.

Garcarz: - Wyślemy tam naszego przedstawiciela. Jeśli dojdzie do złamania
prawa, natychmiast przerwiemy zgromadzenie.



Grupkami i ławą

Dodatkowo ONR-owcy zaplanowali zbiórkę przed Dworcem Głównym. W sobotę o
godz. 14 wyruszą przez Piłsudskiego i Świdnicką do Rynku, gdzie zaplanowali
wiec pod Pręgierzem, gdzie połączą siły z manifestacją spod kościoła.

Najprawdopodobniej będą szli mniejszymi grupkami - przepisy mówią, że
zgromadzenie to co najmniej 15 osób. Przemysław Marut, zastępca miejskiego
komendanta policji ds. prewencji: - Nie ma znaczenia, czy będą szli czwórkami
czy po 14 osób. Będziemy na miejscu i postaramy się nie dopuścić do zawiązana
zgromadzenia.

W tym samym czasie na legalnej manifestacji przed dworcem zbiorą się
przeciwnicy narodowców z całej Polski, którzy ich śladem pójdą do Rynku.

Policja zapowiada, że mundurowi będą fotografować, filmować i legitymować
uczestników wszystkich manifestantów, którzy złamią prawo. Komisarz Marut nie
wyklucza także zatrzymań na miejscu, nawet zbiorowych.

Szalik w szalik

Natomiast w niedzielę policja szykuje się na przyjazd pseudokibiców Arki
Gdynia na mecz Śląska. Pojawią się na Oporowskiej po raz pierwszy od pięciu
lat, gdy w ustawce na ul. Grabiszyńskiej wzięło ponad 300 chuliganów, zmarł
jeden pseudokibic pchnięty nożem, a kilkunastu było rannych.

Zdaniem policji i tym razem szalikowcy obu drużyn będą próbowali się bić.
Dlatego mecz został uznany za imprezę podwyższonego ryzyka. Policjanci będą
nadzorować pociąg specjalny, którym z Gdyni przyjedzie 200 osób. Zapowiada
też kontrole samochodów kibiców na drogach.

- Dla nas taki mecz oznacza większe środki ostrożności i zwiększoną liczbę
ochroniarzy - mówi Małgorzata Korny, dyrektor Śląska - Więcej będzie też
policji wokół stadionu. Wierzę, że nic złego się nie wydarzy, ale lepiej
dmuchać na zimne.

Przemysław Marut: - Każdy z uczestników meczu powinien liczyć się z tym, że
za wykroczenie podczas meczu może dostać zakaz stadionowy na sześć lat. Nie
obejrzy wtedy żadnego meczu Euro 2012.

Policja z góry nie jest w stanie oszacować, ile będzie kosztować jej akcja w
weekend. Nie sposób przewidzieć, ile dodatkowych godzin będą pracować
funkcjonariusze, ile osób zatrzymać i przewieźć do komisariatów lub do izby
wytrzeźwień i jak długo nad tłumem kibiców będzie krążył śmigłowiec.

--
1
domy maklerskie      |     porady     |     przydatne informacje
http://www.domymaklerskie.pl